Załóż bloga Zaloguj się



Czy To Dla Niego...?

bg1992 19 Maj, 2012 16:11 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)

Rzadko kiedy czytam czyjeś artykuły. Ostatnio weszłam na jeden z wielu, przeczytałam, jeden..dwa..trzy artykuły. I tak się wczytałam, że przeczytałam wszystkie. I codziennie zaglądam czy może nie wstawił nowego artykułu. Tematyka Jego bloga, jest niezwykle inna niż wszystkie, a przcież nawiązuje do życia ( a o tym piszą wszyscy).  Myślę, że jest tu ziarno nawiązujące do mojego życia. A chodzi głownie o związek między kobietą a mężczyzną. Bo  na czym polega dziś miłość? Czy zawsze musi być tak samo, jesteśmy młodzi, jest miłość jest namiętność, później ślub, dzieci, i?  Praca, dom, dzieci, praca,dom... i rutyna, która zabija uczucie.   Wiem, to dziwne, jestem taka młoda, nie jestem (jeszcze) żoną, nie mam dzieci i szukam (dopiero) poważnej pracy. Ale mam mężczyzne. Kocha mnie...i?   I nie wiem co dalej, bo nie wiem co ja czuję. Czy to normalne, że po trzech latach uczucie mogło wygasnąć? Na początku tak go kochałam. Przez to, że szanował moje zdanie i mnie, swoje 'intymne' uczucie zaczeliśmy po pół roku bycia ze sobą.  Było cudownie. Ale teraz? Nie mam obowiązku, ale wiem, że wspólny wyjazd jest jedyną okazją gdzie jesteśmy sami dla siebie. Więc..      Codziennie się widzimy, lecz czuję, że się już mijamy. Nawet on się zmienił, nigdy na mnie nie krzyczał. Ja zaczynam być bierna. Wszyscy widzą w nas zakochaną parę, wszyscy z zewnątrz. Nikt nie wie co ja czuję w środku. Czuję się jakbyśmy byli pełnoletnim małżeństwem. Więc nawiązując do (ulubionego) bloga pewnego Pana, widzę w nim swojego mężczyznę. Naprawdę.  Bo skoro między nami jest jak jest teraz. To jak będzie po 30,40 latach małżeństwa? Jestem wychowana na starych zasadach. Ślub jest najważniejszy i nierozerwalny. Lecz wiem, że nie umiem go skrzywdzić, zostawiając go.  I teraz pytanie.. czy dla niego to lepiej...?


PrzyszłOść

bg1992 14 Maj, 2012 20:25 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)

Znów wpadłam w książkowy szał. Któryś to już raz chciałabym żeby to było już jutro.  Przerażają mnie ustne wystąpienia. Więc jak mam być Panią Dyrektor? Może pewność siebie przychodzi z wiekiem. Liczę na to.  W sumie, wierze w siebię, snując plany otwarcia zakładu (restauracji? hotelu?), chyba jednak raczej restauracja. Bądź (co modne w tych czasach) dom weselny. Ale taki z prawdziwego zdarzenia (na 200, 300os?).  Niech ja tylko skończę studia...:) Oczywiście trzeba włożyć trochę kapitału. W sumie pieniądze powinnam (powinniśmy) zbierać już od teraz.  Ale gdzie jeszcze na swoje wesele?... Chociaż były plany żeby własne wesele zrobić w SWOIM nowym domu weselnym. Ehh..przyszłość co dopiero czeka.


Tyle Wspomnień, PlanóW...

bg1992 11 Maj, 2012 18:11 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)

Czuję się źle. Wczoraj znów się pokłóciliśmy, przyjechał lecz siedzieliśmy oddzielnie. Ja w kuchni - on w pokoju, później ja na podwórku - on w kuchni.  Po nie długim czasie, wsiad w samochód i odjechał. A mi leciały łzy. Dzwonił dziś, lecz nie odebrałam. Napisał, żebym pamiętała,że jestem dla niego najważniejsza.   Przez to wszystko nic mi dzisiaj nie wychodzi. Myślałam o nas, skoro tak się dzieje już po 3 latach, to co będzie później?  Wiem, że się nie rozejdziemy, chociaż czasami myślę że tak było by najlepiej. Tyle spraw nas razem łączy, tyle wspomnień, planów.  Czasami myślę sobie, czy naprawdę warto nam iść razem dalej. Póki nie łączy nas ślub, dzieci, dom...  Myślałam też o naszych zbliżeniach, przecież  podczas stosunku dwa ciała łączą się w jedno. A ja czuje jakbym była zupełnie gdzieś indziej.   Czy to ja się zmieniłam, czy może on przestał mnie kochać?...


DorosłE żYcie...

bg1992 07 Maj, 2012 13:59 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)

Nie chcąco usunełam ostatni mój artykuł, który chciałam właśnie sobie przeczytać... ;]

 

Próbuje uczyc się do jutrzejszej matury z matematyki...koszmar.  Liczę na cud chyba.

 

Na ustnej z polskiego miałam taki temat, że wypowiadając się nawiązałam do tego, że życie bardzo szybko przemija. Pomimo mojego młodego wieku ja już czuję jak życie ucieka mi między palcami.. Skończylam szkołę, wchodzę w życie, zapisałam się na studia. Lecz czy pójdę też nie wiem. Mam mężczyznę z którym jestem już 3lata, wszyscy pytają się kiedy wesele. Widocznie to normalne że mając 20 lat już trzeba wychodzić za mąż. ;]  Trochę się boję, że małżeństwo coś w nas zabije, że wpadniemy w rutynę.  Planujemy wspólne mieszkanie, ślub, dzieci. Chociaż to narazie odległy temat.  Wiem, że bez niego nie dałabym rady, lecz czy to jest właśnie ten mężczyzna?  Wiem, że mnie kocha. Nie umiem czasami okazać mu tego samego. Coraz częściej się kłócimy.  Coraz częściej się na mnie denerwuje i obraża (chociaż zawsze za to przeprasza).   Jeśli chodzi o nasze zbliżenia, może to mój głupi strach o ciąże nie pozwala mi czerpać przyjemności.  Szczerze, inaczej sobie wyobrażałam zbliżenia dwóch kochających się ludzi.  Czasami mam łzy w oczach, boli mnie serce, że nie mogę czasami odwdzięczyć mu się tym samym uczuciem jakim on żywi do mnie.

Coś złego zaprząta mi głowę...


Powered by LifeType
© 2006 - Design by Omar Romero (all rights reserved)

RANKING STRON. Darmowa reklama w internecie. Darmowe statystyki TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking. Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.