Załóż bloga Zaloguj się



DorosłE żYcie...

bg1992 07 Maj, 2012 13:59 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)

Nie chcąco usunełam ostatni mój artykuł, który chciałam właśnie sobie przeczytać... ;]

 

Próbuje uczyc się do jutrzejszej matury z matematyki...koszmar.  Liczę na cud chyba.

 

Na ustnej z polskiego miałam taki temat, że wypowiadając się nawiązałam do tego, że życie bardzo szybko przemija. Pomimo mojego młodego wieku ja już czuję jak życie ucieka mi między palcami.. Skończylam szkołę, wchodzę w życie, zapisałam się na studia. Lecz czy pójdę też nie wiem. Mam mężczyznę z którym jestem już 3lata, wszyscy pytają się kiedy wesele. Widocznie to normalne że mając 20 lat już trzeba wychodzić za mąż. ;]  Trochę się boję, że małżeństwo coś w nas zabije, że wpadniemy w rutynę.  Planujemy wspólne mieszkanie, ślub, dzieci. Chociaż to narazie odległy temat.  Wiem, że bez niego nie dałabym rady, lecz czy to jest właśnie ten mężczyzna?  Wiem, że mnie kocha. Nie umiem czasami okazać mu tego samego. Coraz częściej się kłócimy.  Coraz częściej się na mnie denerwuje i obraża (chociaż zawsze za to przeprasza).   Jeśli chodzi o nasze zbliżenia, może to mój głupi strach o ciąże nie pozwala mi czerpać przyjemności.  Szczerze, inaczej sobie wyobrażałam zbliżenia dwóch kochających się ludzi.  Czasami mam łzy w oczach, boli mnie serce, że nie mogę czasami odwdzięczyć mu się tym samym uczuciem jakim on żywi do mnie.

Coś złego zaprząta mi głowę...


Nocne PrzemyśLenia...

bg1992 01 Luty, 2011 01:49 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)

Znów nie mogę spać..myślę o tym wszystkim, o tym że chyba nie jestem szczęśliwa. Ale problem tkwi we mnie, powinnam się zmienić, i dobrze o tym wiem, inaczej będe tkwić w tym do końca życia... Mam faceta, który nie tylko mnie kocha, ale i zawsze rozumie, zawsze wyciąga pierwszy ręke, zawsze mówi że mnie kocha, i zawsze mówi jak jestem piękna, i że nigdy mnie nie zostawi. Lecz pewnego dnia,boję że się obudzi i że zda sobie sprawę, że mu się znudziłam.. Mówi że nie chce żebym się zmieniła, lecz jest facetem..i sama wiem jak jest.. Chciałabym byc dla niego zawsze najpiękniejsza.

Boję się też przyszłości, że nie zrealizuje swoich celów, i to właśnie On może byc powodem..chciałabym życ jak człowiek, nie tyrając jak zwierze przy zwierzakach.. Zawsze kiedyś można wybrać swoją drogę, lecz co zrobię gdy wpadniemy?... Wtedy życie będzie dla mnie skreślone..Dlatego tak bardzo się boje..

:(


Kolejne śWięTa Bez Sensu..

bg1992 24 Grudzień, 2010 23:31 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)

 Właśnie jestem już po wigilii. Czekam na pasterkę. Z każdym rokiem jest co raz  gorzej, ze względu na sutyacje jaka panuje między moim ojcem a siostrami. są to moje przyrodnie siostry,córki mamy. kiedyś jeden ze szfagrów, przebieral sie za mikołaja, a my-wtedy jeszcze małe dzieci (ja i moi siostrzeńcy) mieliśmy najlepsze dzieciństwo, żyjąc tylko prezentami i urokiem świąt. A teraz, młodsze pokolenie juz nie ma takich świąt, w tamtym roku nie przyjechal już jeden szfagier, gdyż stwierdzil ze po co ma siedziec  w kłamstwie przy jednym stole. Jednego wieczoru zlozyc życzenia sobie, a przez resztę roku patrzeć na siebie spod byka. W tym roku, nie przyjechal juz drugi szfagier, tylko 2 siostry moje z dziećmi.. Ojciec widziałam ze był zły.. Siostra nawet się opłatkiem nie podzielia z nim.. Ja wiem że to on tworzy tą wrogość miedzy nimi, ma swój charakterek nie za dobry..  Ja już czasami nie mam sił, bo co to za wigilia? co to za święta?  to miał byc czas pojednania i radości, a nie jest..  Obiecałam sobie że jak będe miala swoją własną rodzinę, to stworze im takie święta jakie ja mialam jak byłam dzieckiem, i będe sie starała żeby nie doznali cierpienia i nie musieli przezywac takicg sytuacji jakie ja przezywam teraz..No cóż..Nie wszystko w życiu jest takie jak by się chciało.

Życzę udanych Świąt, i Szczęśliwego Nowego Roku.


Nowy PocząTek.

bg1992 05 Grudzień, 2010 21:27 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)

 Po tamtym incydencie jest trochę inaczej, starał się żebym nadal była z nim, kwiaty, kolacja, i pierścionek (na szczęście nie zaręczynowy), byłam twarda, ale zgodziłam się. Później szczerze porozmawialiśmy i powiedziałam mu że ostatnio wogóle nie miałam w nim oparcia, wziął to do siebie, i już jest inaczej.. 

Dzisiaj durak jeden przyszedł do mnie na piechotę 4km, bo zepsuł mu się samochód, a chciał się ze mną zobaczyć, mówił że się stęsknił, chociaż ostatnio widzieliśmy się w piątek. :)  Nie spodziewałam się go, a gdy wszedł, okropnie się zdziwiłam ale i ucieszyłam, a on na to: "I teraz powiedz że mi na Tobie nie zależy"...    Takimi czynami właśnie powoduje, że ciągle brnę w to dalej, w swojej nie wiedzy na temat czy go az tak kocham, czasami ciężko mi jest bez niego, ale boję się ze to przyzwyczajenie, i ciąglę liczę na czas...

Do tego, mojemu byłemu urodził się syn, parę dni byłam przygnębiona, ale cóż, los nas rozdzielił, i niech bedzie szczęśliwy, do takiego wniosku doszłam, przemyślając to, że prędzej czy później do tego rozstania by doszło.  


StałO Się..

bg1992 07 Listopad, 2010 15:46 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)

Stało się, wczoraj dał mi do zrozumienia że ma charakter dziecka, nie dość że rzadko chodzimy na zabawy, to wczoraj poszlismy bo umówiłam się ze znajomymi tam, zapłaciliśmy weszliśmy, ja do niego że chodź tańczyć, a on na to że mu się nie chce, pomyślałam, cholera, kto kogo powinien zaprosić do tańca?! a ten stał pod ścianą naburmuszony, wyszłam, ubrałam się i siadłam do samochodu i na to do niego, czy jedziemy do domu, a on ze nie, a ja mówie że co masz stać i gadac ze Ci się nie podoba to lepiej jechac do domu. Całą drogę się nie odzywałam, byłam tak okropnie zła, on do mnie jeszcze czy jedziemy na dyskotekę do innego miasta, a ja mówię 'mi sie tez tam nie podoba i ze chcem wracac do domu',podjeżdzając zapytałam się go czy idzie do mnie, a on ze nie, no to ja poszłam, chwilę później znalazł się za mną, i pyta się czy jadę do baru, a ja że nie, jak chcesz to jedź sam, i co on na to? 'No to jadę', i pojechał..

Poprostu nigdy przy nim się tak nie poczułam, pierwszy raz wywinął mi taki numer. Wiecie co, nawet nie miałam juz siły płakać. Nigdy nie wykaże żadnej inicjatywy, i to jest facet?.. Dziś napisał pierwszy, ja mu napisałam co myślę, jak się poczułam, i że gdy go pierwszy raz spotkałam to nie myślałam że kiedy kolwiek będe przez niego płakać.   I napisałam również,że muszę zrobić przerwe, żeby i on cos przemyslał i ja, on zapytał się na jak długo, a ja mu na to 'ile będzie trzeba'. Do tej pory trzyma mnie okropna złość, jak on mógł tak postąpić ze mną.  Do tego wkradła się juz do naszego związku rutyna, po 1,5 roku bycia razem, więc myśle ze ta przerwa pokaże co dalej. Czy on coś zrozumie.. Bo ja naprawde go kochałam.. A teraz, sama nie wiem co czuje.. 


Poranne PrzemyśLenia.

bg1992 20 Wrzesień, 2010 18:49 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)

 

 Odebrałam już swoje ukochane prawo jazdy, udało mi się zdać za pierwszym razem, duużo miałam szczęścia, naprawde.. :D

______

  Dzisiaj rano, jadąc do szkoły, myślałam znów o nim, i wniosek nasunął mi się jeden.. że kurcze nie wiem co bym zrobiła gdyby mnie teraz zostawił, a pomyśleć że jeszcze pare mies. temu sama chciałam go zostawić, mówią że gdy na samym początku ma się juz wątpliwości to lepiej zrezygnować z dalszego związku, ale ja postanowiłam poczekać, widziałam że on mnie kocha i nie chciałam go skrzywdzić..A teraz? stwierdzam że po takim długim czasie, nie wiem co ja bym bez niego zrobiła, nie wiem czy to wielka miłość czy przywiązanie, ale sama widze jak ja się czuję gdy nie ma go jakieś 2dni, cholernie go potrzebuje. wiadomo jak każdy człowiek ma swoje zalety jak i wady, ale co ja moge mu wytykać?, gorszego charakteru od mojego nie ma wcale.

Wogóle, pomyśleć, że pomimo że nie jestem jakąś długonogą przepiękną blondynką, miałam tych chłopaków wcześniej, więc nie powinnam narzekać, pomimo że cos nie wychodziło, ciesze się, że z każdym łaczyło mnie coś, co mogę wspominać do dziś..nie mam żadnemu za złe, chociaż dużo przepłakałam przez każdego, ale to prawda że czas leczy rany, a zwłaszcza jeśli jest ktoś kto wyciera łzy z moich policzków, w każdej sytuacji.. 

Trochę się rozpisałam..ale to samo jakoś tak przychodzi..:)

 

 Pozdrawiam Wszystkich. :)


Nasze 3dni..:*

bg1992 31 Sierpień, 2010 18:02 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)

Wiem wiem, wszyscy mówią tylko o tym że jutro do szkoły..ja tam wolę o tym nie myśleć, może dlatego że dopiero dzisiaj dotarłam do domu, to były dla mnie krótki wyjazd, ale najcudowniejszy.. myślę że te 3 dni dużo nam pokazały, bynajmniej ja tak czuje.. bo nie ma nic wspanialszego niż spędzone noce z kimś tak kochanym, cały czas,czułam jego dotyk, jego oddech, jego miłość. Uwielbiałam jak się pytał:'Kochanie, co chcesz dzisiaj na śniadanie?'.

Jego pocałunki na dobranoc..i słowa: 'Dzieńdobry słoneczko', nad ranem..  Pomimo że mamy możliwość spotykania się codziennie, to i tak będzie brakowało mi tych dni,których mieliśmy tylko i wyłącznie dla siebie, a jak pomyśle że na to będe musiala czekać aż rok..to przechodzą mnie ciarki.... Jego zrozumienie i miłość do mnie, nie ma granic, na kolanach powinnam dziękować Bogu, za to że Go mam.. Już ponad rok..  Tak bardzo Go Kocham.. 


To Dziwne Uczucie..

bg1992 04 Sierpień, 2010 19:54 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)

Jakoś dziwnie się czuje, poczytalam sobie trochę blogów, głównie o wątkach miłosnych, jedne były wesołe, drugie zaś strasznie smutne, zastanawiam się czasami że ja cholernie powinnam się cieszyć ze mam  kogoś takiego jak mój chłopak, czuły,ciepły i niezwykle cierpliwy, bo z moim charakterem też trzeba umieć wytrzymać, poprostu szybko się denerwuje..  z drugiej strony ma zachowania czasami paroletniego dziecka, i to też mnie czasami bardzo wkurza.. 

Boje się, ze to nie jest miłość, że ja się tylko zakrywam tym, że  potrzebuję go,gdy chcem gdzieś pojechać, czy mówie że nie mam co robić, aż sama myśle że to cholernie egoistyczne, ale patrząc z innej perespektywy, potrzebuje go żeby się przytulić, żeby go pocałować.  Odchodząc od niego, nie dałabym sobie rady z tym że skrzywdziłam kogoś, kto tak bardzo mnie kocha..Wiem co to za uczucie gdy ktoś odchodzi od tak..  Jego szczęście jest dla mnie ważne, więc nie zrobie mu tego,a życie pokaże co dalej.. 


Wakacyjnie...

bg1992 04 Lipiec, 2010 12:32 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)

Szybko przyszły wakacje, i czeka mnie 3klasa juz.. :) i 2latka do matury.. A co poza tym? co do prawa jazdy, możliwie mi idzie, ale do egzaminu jeszcze troche.                                                  A w moim związku jakoś też do przodu..czasami lepiej czasami gorzej jest..ale to już ponad rok. A my dalej trwamy.. długo myślalam jaki prezent mu wymyślić, ale zrobilam kolacje przy świecach której wogóle się nie spodziewał, więc był narawdę mile zaskoczony, co mnie ucieszyło.:)

 W domu jak w domu..z mamą jak zwykle średnio 2x na dzień muszę się pokłócić, tylko taki jest minus wakacji że za dużo czasu ze sobą spędzamy i wtedy znajdują sie powody do kłótni, o które nie długo nam. ;] ehh.. I tak to już jest..   Ale damy radę.

 Na koniec życzę wszystkich, udanych i ciepłych wakacji..:) 

 


Pozytywnie..:)

bg1992 13 Kwiecień, 2010 18:19 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)

Wiecie co, dobry mam humor dzis,jak nigdy..  Jednym slowem powiem ze napewno jak kazdy przezylam to co sie stalo w sobote, choc zycie dalej leci,i tak sie kiedys  z nimi spotkamy,wiec trzeba miec nadzieje. :)

A poza tym, co nowego? Zdaje na prawko,wiec to duza nowosc. Chociaz zobaczymy jak to wyjdzie..:D 

 A co do mojego zwiazku, idzie juz 10-ty mies. i czuje sie inaczej niz wczesniej, Kocham Go. i to wiem.:) I wiecie co, nie zaluje niczego.:)

Jakos pozytywnie ogolnie.. :)

 

Buziak. 


Co Raz Gorszy..Nowy Rok..

bg1992 03 Marzec, 2010 16:01 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)

Wiec nowy rok jak narazie nie przyniósł mi zbyt wiele dobrego, straciłam bliską mi osobe,odeszła moja babcia,bardzo to przeżylam bo sama wybrała sobie taka śmierć jaką miala..i ciężko się z tym pogodzić. Dopiero po stracie ukochanego człowieka wiemy jak bardzo była nam bliska..i jak bardzo nam teraz jej brakuje..:(   Dopiero teraz z bliska,zrozumiałam co to jest śmierc..że z dnia na dzień,możemy opuścic ten świat,i dopóty beda żyli nasi bliscy,dopóki pamięć o nas nie zginie.  

 

Nowe połrocze takze jakoś gorzej idzie..   A co do mojego związku..lepiej jak nie bede juz tego komentować.

  Pozdrawiam Kochani. 

 


2010..

bg1992 17 Styczeń, 2010 20:00 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)
I tak nadszedl ten 2010r. Sylwester spedzony z Nim, nawet udal sie. Miniony rok duzo w zyciu mi zmienil, zwlaszcza koncowka, idzie juz 7mies.jak jestem z chlopakiem, raz jest dobrze, raz zle, a ja ciagle nie moge byc pewna swoich uczuc, przezylismy juz swoj pierwszy raz, i myslalam ze po nim bedzie lepiej-bylo, przez pare dni. Cos jest nie tak, jakas rutyna sie ciagle wkrada. Czasami dopada mnie bezsilnosc juz, i do tego w domu znow mam sajgon.. yhh.. to zycie.

Wypadek..

bg1992 06 Grudzień, 2009 18:05 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)

Jak na ten miesiac..to zdecydowanie zbyt duzo wrazen. Na ten weekend zreszta tez. Ostatniego wieczoru zachcialo nam sie, czyli mi i mojemu chlopakowie na wypad do miasta. Jechalismy przez las, bylo ciemno, i nagle pewnej zwierzynie zachcialo przebiedz sie przez droge, skutkiem czego byly 3 uszkodzone samochody, w tym nasz. Gdy zwierzyna odbila sie od samochodu jadacego z przeciwka uderzyla w samochod ktory jechal przed nami, ten nagle zachamowal no i my wjechalismy w jego 'dupe'. I w tym wszystkim najbardziej dostalo sie mojemu chlopakowi,mandat i pkt karne, gdy tamci mieli alibi. Powod to niby za mala odleglosc od pojazu z przodu.. No ale i tak nie zdazyl by wychamowac..Najgorsze to te cale zamieszanie..policja, zeznania itd..  no ale trudno stalo sie. Najgorzej to ja mam przesrane za to ze chcialo mi sie jezdzic po 'nocy', no ale co zrobic, zycie z rodzicami..;] I tak o minal cholerny weekend.. 

Przy okazji milych Mikolajek.:)


W Kropce..

bg1992 01 Listopad, 2009 18:42 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)
Normal 0 21

 

Wiec.. po ostatnim moim wpisie minęło trochę czasu. I trochę jest mi smutno bo jak go pisałam to przypomniało mi się.. ze płynęły mi łzy. I jeśli ktoś czytał tamten wpis, to będzie wiedziało co chodzi. Wiec ta moja pierwsza miłość dowiedziała się ze nie jestem sama,(oczywiście ode mnie) i do spotkania nie doszło, było planowane, ale ciągle, a to niby nie pasowało mu albo mi.  Żałuję, bo chciałam go znów zobaczyć, zapytać po roku czasu, co tak naprawdę doprowadziło do naszego rozstania. Tylko tyle. Od jakiegoś czasu pisał codziennie, a teraz od tygodnia się już nie odzywa, mówił ze zadzwoni któregoś wieczoru, ale tylko napisał z innego nr ze nie ma kasy tyle. do tej pory cisza. Nie wiem co mam już o tym wszystkim myśleć, chociaż wiem jedno, nigdy nie mogła bym już z nim być, za wiele razy mnie okłamał.

Ale najgorsze jest to, ze coraz bardziej źle się czuje w moim teraźniejszym związku, nie wiem co się dzieje.. przecież widzę to jak mnie kocha..  Idzie już 5-ty miesiąc a ja nie wiem co mam robić. Jak go nie ma, czuje ze mi go brakuje, ale czasami są takie momenty, ze wydaje mi się ze już go nie kocham. A wiem ze jak się rozstaniemy, to oboje będziemy cierpieć, nie umiem go skrzywdzić. Nikt mnie tak nie traktował jak On. Ale co mi się do cholery dzieje. Jestem w takiej kropce.. nie wiem czy to wszystko wporządku wobec niego..  Możecie napisać mi, co o tym myślicie..


PomóZcie..:( Co Zrobic..

bg1992 28 Wrzesień, 2009 20:35 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)
Normal 0 21

Nie wiem co się ze mną stało.. Napisał.. zwykle zdziwienie. Odpisałam. Parę smsów.. i Nagle dzwoni.. Odbieram.. i cos pęka.. to jego glos. Ten bez którego kiedyś nie mogłam żyć.. który był dla mnie najcenniejszy na świecie.  Moja pierwsza wielka miłość..  to było ponad rok temu.. ale takiego uczucia się nie zapomina.. wszystko wróciło..

Chociaż nie powinno.. tylko jego tak kochałam i tylko przez niego później tak cierpiałam.. litry wylanych łez.. po zerwaniu parę prob.. ale na nic. Wkońcu całkowicie koniec. I z czasem przyszła następna miłość.. potem następna.. która trwa do dzisiaj.. od 3 miesięcy.

Ale wróciły wspomnienia, umówiliśmy się na zwykła kawę, posiedzieć pogadać jak znajomi.  Ale boje się. co ja zrobię jak znów go zobaczę.. tyle czasu. To nie będzie mi obojętne. Jestem znów w rozsypce. Jestem teraz z chłopakiem i kocham go. Ale czemu tak wszystko wraca z tamtym. Nie wiem czy mam mu powiedzieć, czy się zapytać czy mogę iść na ta kawę. A najgorsze jest to ze jeden i drugi nie wiedza o swoim istnieniu. I nie wiem jak to zrobić. Powinnam powiedzieć ze ja jestem zajęta teraz, ale cos mnie odciąga. To chyba dlatego ze cholernie chcę z nim porozmawiać.. zobaczyć po takim czasie. A jeśli powiem to już nie przyjedzie. Błagam.. pierwszy raz zwracam się z prośba do was.. doradźcie mi co mam zrobić.. spotkać się z nim? Powiedzieć mojemu chłopakowi o tym? Nie chciałabym mieć przed nim tajemnic, ale boje się jak zareaguje..

Nie wiem co robić..

:(


I Teraz Wlasnie Milosc.:)..

bg1992 06 Wrzesień, 2009 17:40 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)
Normal 0 21

 

Wiec znów nie było mnie dłuższy czas. Wakacje zleciały. Szkoła się zaczęła. Ale ja i tak się cieszę. a co prywatnie? Minęły 2 miesiące jak jestem naprawdę szczęśliwa, jedynym minusem jest nasza nie pewna wspólna przyszłość. Ale  na razie żyjemy  jak to się mówi.. chwilą. Dużo czasu spędzamy razem.. gdyż mieszka blisko nie ma z tym problemu. Jestem pewna jego uczucia do mnie. Z wzajemnością z mojej strony..

I wszystko czego teraz chce, to być z nim. bo przy nim naprawdę umiem, i lubię się śmiać...

I chciałabym żeby trwało to jak najdłużej.

 

Pozdrawiam Was kochani. 

 


Z Chwila Przerwy.

bg1992 27 Lipiec, 2009 22:48 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)
po spedzonym miesiacu wakacji uwazam ze fajnie spedzilam czas.  ale juz czas byl wrocic do domu. co nowego u mnie?  przede wszystkim nowy zwiazek. boje sie teraz kazdego kolejnego ruchu bo za duzo bolu zostalo po tamtych zwiazkach.  Ale tu czuje sie inaczej, wiem ze to z nim chcem teraz zyc i przezyc wiele.:)  i widze ze naprawde mnie kocha. A teraz ide odespac ostatnie noce. :))

...

bg1992 08 Czerwiec, 2009 22:19 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)
Coraz czesciej mysle o przeszlosci, o  tej w ktorej wiedzialam ze jestem szczesliwa. wszyscy powtarzaja ze jeszcze bedzie nie jeden. ale.. z sentymentem wracam do mojej pierwszej milosci,ktora nie trwala dlugo, ale pierwszy raz czulam to uczucie tak mocno, wiem ze nigdy pewnie juz  go nie zobacze, ale chcialabym..tak moc jeszcze raz spojrzec na niego. Wiem ze juz nie powinnam zyc tym co bylo, lecz teraz wychodzi taka pustka po moim ostatnim zwiazku,najtrwalszym i najdluzszym, tesknota, za tym zeby znow moc sie przytulic,spojrzec w oczy, potrzymac za reke. Ale nie rozumiem, caly ten 'nasz' czas nie moglam powiedzieć ze to wielka milosc,a jednak zostala czastka jego w sercu. Moze nie jeden z was cos pomysli, ale wole popisac sobie tutaj, niz plakac w poduszke.

:)

bg1992 25 Maj, 2009 16:36 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)

wiec znow dawno mnie nie bylo. ktos mial racje ze na bloga zaglada sie wtedy gdy chce sie wyzalic.hehe.:)  u mnie teraz raczej wszystko ok,  jestem sama juz 3 tyg jakos i jest ok. wiadomo troche zal tych miesiecy, ale powiedzialam nigdy wiecej.  Co do szkoly to im blizej konca roku tym wiecej nauki, ale jeszcze 2 tyg, i napewno damy rade.:) 1 lipca wyjezdzam takze zostanie mi mies wakacji, ale trzeba pozwiedzac i odpoczac.hehe:) takze ostatnie odliczenia..

Pozdrawiam Kochani. 


Nigdy Wiecej Czekac..!

bg1992 11 Maj, 2009 15:49 Kategoria główna Stały link Trackbacki (0)

Po naszym rozstaniu mija jakies ponad tyg, jak sie czuje? wiecie ze nie najgorzej, pierwsze 3 dni byly najgorsze. daje rade. Trudno stalo sie..jeszcze rozmawialismy troche, ale juz nie o nas..to koniec, nie pierwszy ale ostatni raz. Wydaje mi sie ze z mojej strony to tez nie bylo juz wielkie uczucie..tylko przyzwyczajenie. Pewnie dlatego ze tego uczucia nie widzialam u niego. Ale mowi sie trudno i zyje sie dalej. Teraz jestem wolna.. i narazie chcem zeby tak bylo. nawet dobrze sie z tym czuje, wiem ze nikt mnie nie pilnuje, ze nie musze sie tlumaczyc z niczego. zobaczymy jak bedzie dalej. Jestem bogatsza o doswiadczenie ktore mnie sporo nauczylo. Ale wiem jedno..nie warto czekac..mozna na poczaku, ale nie po kilku miesiacach, jesli uczucie jest, to to sie widzi, a nie wymusza sie na sile..


Powered by LifeType
© 2006 - Design by Omar Romero (all rights reserved)

RANKING STRON. Darmowa reklama w internecie. Darmowe statystyki TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking. Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.